Ten post powstawał na raty... można powiedzieć że to serial w odcinkach, ze spóźnioną premierą. :D
...i nie chodzi tu wcale o żeńską wersję premiera, bo od polityki trzymamy się z daleka. Wybaczcie proszę że uroki jesieni właściwie już za nami, a my wracamy postem do tamtych chwil. Chociaż może dla podniesienia ducha warto choć na chwilę wrócić do tych momentów zatrzymanych w obiektywie... a było to tak...
...i nie chodzi tu wcale o żeńską wersję premiera, bo od polityki trzymamy się z daleka. Wybaczcie proszę że uroki jesieni właściwie już za nami, a my wracamy postem do tamtych chwil. Chociaż może dla podniesienia ducha warto choć na chwilę wrócić do tych momentów zatrzymanych w obiektywie... a było to tak...
Jesteśmy przepełnieni urokami jesieni, która dostarcza nam nie tylko pięknych widoków, ale i dała sposobność do działań na zewnątrz. Zabraliśmy się ochoczo do otynkowania północnego szachulca. Wykończyliśmy wschodnią lukarnę obróbką drewnianą. Zrobiliśmy stajnię dla kopytnej... a w wolnych chwilach umilamy sobie czas, zwiedzając okolicę i zbierając grzyby.
Tynk wymaga jeszcze malowania... ale to już na wiosnę.
Wreszcie jest i cieszy oko.
Jeszcze trochę i bedzie wiejska "rezydencja" jak sie patrzy :).
OdpowiedzUsuńJeszcze troszkę dłużej niż trochę :) bo wcale nie jesteśmy blisko zakończenia prac. Cały czas koniec wydaje się nam bardzo odległy.
UsuńPóki co, cieszymy się tym co mamy, bo jest z czego. :)
Pięknieje Staruszek z każdą porą roku. Duzo prac macie za sobą. Ale, czyż nie chodzi tak naprawde w tych "naszych zabawach ze staruszkami o łapanie a nie złapanie króliczka"? Fajnej zimy życzę Wam. U nas już całkiem spory mróz.
OdpowiedzUsuńPrawda to... zabawy bez wyraźnego, jednoznacznego końca. Lub można powiedzieć, że tych końców jest bardzo wiele i każdy ważny... ale ten, wydawało by się najważniejszy, nie nadchodzi i wcale nie nadejdzie :D
UsuńKażda pora roku ma swoje uroki, zima niewątpliwie również! Trzeba tylko chcieć je odnaleźć... Zima dla mnie to najmniej atrakcyjna pora roku, ale nie wykluczone że to się zmieni?! ...po takich życzeniach?! :D
Piękny jest Wasz dom! Jesień wokół też : ). Końca prac u mnie też nie widać ...
OdpowiedzUsuńŁucjo, dziękuję :) zakopaliśmy się w tych robotach i na nic innego nie starcza czasu... (G) mówiła mi że chciałas tę passę przerwać. Fakt chyba muszę się poprawić w tym względzie!?
UsuńNiesamowicie...
OdpowiedzUsuńA ja taka zapóźniona....Mam nadzieję, że kiedys w końcu Was będę mogła odwiedzic i obejrzeć na żywo Staruszka i Was, rzecz jasna.
Wszystkiego najlepszego w 2019 !
Tupajo, dziękujemy za życzenia i Tobie również życzymy pomyślności w nowym roku... i zapraszamy :)
UsuńKto jest takim kozakiem, by brykać po szczycie tego rusztowanka?
OdpowiedzUsuń...a wytresowaliśmy bociana. Zamiast dzieci przynosić, kładzie tynki :)
Usuń